Bełkot Piotera
faktyczne źródło ➝ https://dbc.wroc.pl/dlibra/publication/154954/edition/115302/content
tagi:
|
|
kpiotrzk |
| 3 grudnia 2025 11:18 |
Komentarze:
|
|
Pioter @kpiotrzk |
| 3 grudnia 2025 11:37 |
Znalazł Pan to w języku polskim? Albo w jakimkolwiek opracowaniu?
Bo to, że dokument istnieje to trochę za mało, skoro jest niedostępny dla czytelników z powodu bariery językowej.
|
BaZowy @kpiotrzk |
| 3 grudnia 2025 11:43 |
No ale co, mamy sobie teraz sami przetłumaczyć to źródło? Chce Pan wejść w polemikę to może więcej zaangażowania, Panie profesorze.
|
orjan @kpiotrzk |
| 3 grudnia 2025 11:53 |
Można, nawet w ciemno można, zarzucić niepewność tłumaczenia tekstu, gdy raczej nie ma wątpliwości, iż odbywa się to tłumaczenie w sposób maszynowy. Jednak określenie "bełkot" nie jest już zarzutem, lecz jest twierdzeniem, które należy wykazać.
Bez tego mamy do czynienia z gołosłowiem w dodatku tutaj niestosownym zważywszy specyfikę swobodnej tutaj dyskusji nakierowanej bardziej w kierunku poszerzania wyobraźni historycznej, bo ta poszerza i intensyfikuje potrzeby badań naukowych. Nauki odrzucające wyobraźnię po prostu kostnieją.
|
|
kpiotrzk @BaZowy 3 grudnia 2025 11:43 |
| 3 grudnia 2025 12:03 |
Jedyna korzyść z wpisu Piotera to przypomnienie istnienia tego dokumentu. Niestety, nie podał jego źródła. Dałbym ten link pod tym wpisem, ale jestem przez Piotera zablokowany. Łaciny nie znam, ale przecież gołym okiem widać, że to "tłumaczenie" niewiele ma wspólnego z oryginałem.
|
tomaszlubelski @kpiotrzk |
| 3 grudnia 2025 13:10 |
Nie Panie. Gołym okiem nie widać. Oglądam Pańskie wpisy i widzę, że potrafi Pan wklejać. I tyle, i nic.
|
j130567 @kpiotrzk |
| 3 grudnia 2025 14:25 |
Rzuciłem okiem na dwa pierwsze zdania oryginału. Nie ma tam raczej ani słowa o "człowieku germańskim". Przetłumaczyłem te dwa zdania z użyciem googla i wyszło mi coś, czego sens jest mniej więcej taki:
"Myśl starożytna, stale poszukująca prawdy, nie bez powodu wierzyła, że przygotowaniem do nieśmiertelności jest śmierć.
Mylne są ludzkie narzekania na krótkie życie. Wielcy ludzie przekonali nas swoimi wielkimi przykładami, że droga cnoty jest szybka, że nie potrzebuje wcale długiego życia..."
Nie ma tu nic o "człowieku germańskim". Tak, że to tłumaczenie maszynowe jest zdecydowanie "od czapy".
|
|
jan-niezbendny @kpiotrzk |
| 3 grudnia 2025 14:31 |
Nie trzeba znać łaciny, żeby domyślić się, iz ksiądz biskup nawet po paru węgrzynach nie wydaliłby z siebie takiej mowy.
Oto pierwszy akapit, ten gdzie u pana Piotera pojawia się zagadkowy "germański człowiek" i "nieszczęsny tom" (oj, zaiste nieszczęsny!) w tłumaczeniu z prawdziwej, a nie wyimaginowanej łaciny. Wprawdzie literacko niedopracowanym, ale też zaraz muszę wyjść z domu. ;)
"Dociekający prawdy starożytni mędrcy nie bez przyczyny wierzyli, iż śmierć jest przygotowaniem do nieśmiertelności. Że niepotrzebnie uskarża się rodzaj ludzki na zbyt krótki czas życia, tego uczą nas wielcy mężowie poprzez swoje wielkie dzieła: aż nadto szybki jest bieg cnoty, by potrzebowała ona długiego wieku. Niczyjej dojrzałej cnoty nie zgasi przedwczesna śmierć. Żyje ona dalej – i to życiem prawdziwym i trwałym. Cnota zasługuje na wieczność; dusza, która całą sobą jakby przylgnęła do cnoty, nigdy nie ginie, którą to prawdę niezachwianie głosi zarówno wiara katolicka, jak i boskie oraz ludzkie pisma. Oto przed oczyma naszymi jawne tego świadectwo.”
Jeśli chodzi o ciąg dalszy, to domyślam się, skąd u boku króla Zygmunta wzięła się nieznana historykom małżonka Klara, ale podczas pobieżnej lektury nie trafiłem na miejsce, w którym dowiadujemy się o nienawiści królów do Chopina i Moczhium. Po prawdzie to nie wiem nawet, kim (lub czym) jest Moczhium. Pozostawiam dociekania Szanownym Kolegom, których komentarze upewniają mnie, że nie warto trudzić się dalej.
|
|
jan-niezbendny @j130567 3 grudnia 2025 14:25 |
| 3 grudnia 2025 14:35 |
Ubiegł mnie kolega. No i proszę, nawet tłumacz Google sobie z tym radzi.
|
|
jan-niezbendny @kpiotrzk |
| 4 grudnia 2025 01:26 |
To w sumie nie do pana @kpiotrzk, tylko do Ojca Dyrektora, który swój komentarz pod notką pana Piotera adresuje prawdopodobnie do mnie.
>>Czy nie mogliście tutaj, pod notką Piotera wpisać kimentarz
Nie mogę, Ojcze. Obiecałem kiedyś panu Pioterowi, że nie będę komentował jego notek. A on i tak - na wypadek, gdybym sie rozmyślił - zablokował mi tę mozliwość. Musiało to sie stać jakoś po "strolowaniu" przeze mnie bzdur na temat Rocznika świętokrzyskiego. Nie mam pretensji - jego cyrk i małpy jego. Tutaj zareagowałem jedynie na napastliwe komentarze pod adresem autora TEJ notki. Zgoda - napisał niewiele, poza tym, że rzekome tłumaczenie owego "oratorium" (oratio=mowa, a nie oratorium - też nie zauważył tego Ojciec?) to zwykły bełkot, ale czy naprawdę trzeba to uzasadniać? Powtarzam: nie chodzi o jakieś błędy czy przeinaczenia w przekładzie, tylko o konsekwentnie bełkotliwe majaczenie, w którym od czasu do czasu pojawiają sie fragmenty możliwe do zidentyfikowania jako przeważnie błędne tłumaczenie łacińskiego tekstu. Większość to nonsensy skompilowane z wziętych nie wiadomo skąd strzępów internetowych zasobów, którymi karmi sie sztuczna inteligencja. Pojawiają się na przykład jakieś nazwy i imiona, których w tekście nie ma (jak ów Chopin, który zdumiał nawet wierną fankę pana Piotera, ale także Marek Aureliusz), za to brak wielokrotnie wymienionego z imienia Zygmuntowego syna Władysława, czy prymasa Karnkowskiego. Jeden akapit powtórzono w dwóch różnych miejscach... zreszta długo by wymieniać. Halucynacje AI to znane zjawisko, ale żeby aż tak? W zasadzie to jest jedyna ciekawa zagadka - jaka to aplikacja? Warto wiedzieć, żeby trzymać się od tego produktu z daleka. I naprawde po tym nie wypada śmiać się z niejakiej Opolskiej. ;)
Akolici niezrażeni bełkotliwą naturą "źródła" od razu pośpieszyli z wnioskami daleko idacymi, chociaz przewidywalnymi bo od czasu do czasu te obsesje wypływają. "Dlaczego oficjalnie tytułowano Zygmunta III cesarzem, ale dopiero po jego śmierci...". Nie, Łubieński ani razu nie tytułuje zmarłego króla cesarzem. Owszem, jako "imperator" wspomniany jest cesarz austriacki, sułtan turecki, nawet chan tatarski: "Tartarorum Chamo (ita illis summum eius gentis Imperatorem appellare mos est)". Podaję tylko ten jeden przykład wątpliwego wniosku wyciagniętego z wątpliwej (delikatnie mówiąc) przesłanki. Niestety, garbage in - garbage out. Tak to działa.
Obecnie rzadko zaglądam na blog pana Piotera i do tej najnowszej notki bym nie zajrzał, gdyby nie pan Kpiotrzk. Może raz na jakis czas i zawsze czymś mnie zaskoczy, jak ostatnio - juz pare tygodni temu - odkrytym przez siebie nieznanym autorem o osobliwym imieniu Cripturus. Aż sprawdziłem, skąd to wziął, ale nie rozwinę tego wątku. Chyba nie ma sensu, prawda? Zresztą obiecałem...